Pipes of Peace

Ciekawostki

  • Fotografia będąca na okładce została zrobiona wskroś Lindę.
  • Teledysk do utworu Say Say Say był kręcony na wskroś 4 dni wewnątrz położonym naokoło 110 km odkąd Los Angeles miasteczku Los Alaoms. Reżyserem tego wartego 500.000 $ przedsięwzięcia był Bob Giraldi.
  • Teledysk ten proszek problemy z ukazaniem się w środku brytyjskiej telewizji (w programie Top Of The Pops), bo planowana na 27 października 1983 premiera się nie odbyła, bowiem pieśń spadła wcześniej z list przebojów. W związku z tym parę dni po pewnym czasie Paul dodatkowo Linda organizują parada teledysku wewnątrz TV dodatkowo poprzedzającą ją konferencję prasową, na której odpowiadają na pytania związane z nowym albumem. Reakcja była natychmiastowa – pieśń wskoczyła na 1. miejsce.
  • Brytyjskie wyjście albumu zostało przesunięte z 17 października na 31 października. Oficjalnym powodem była zapał wydania albumu obopólnie po obu stronach Atlantyku.
  • W czasie prac powyżej albumem Paula spotkała śmieszna przygoda. Otóż kiedy jego zamiłowanie dojeżdżał do jednej z londyńskich stacji, Paul dostrzegł zmagającą się z bagażem straszą kobietę. Bez wahania postanowił, że jej pomoże. Paul w taki sposób z ochotą zabrał się do roboty, że świniarz była święcie przekonana, że jest gorsza połowa bagażowym. W związku z tym dała mu napiwek! Możemy zaledwie sobie wyobrazić, jako wielkie było jej zdziwienie, podczas gdy zobaczyła podjeżdżający do "bagażowego" wysokiej klasy wóz z szoferem, wsiadającego do niego "bagażowego", który do niej krzyczał: "Teraz powinna poprzednio niewiasta sobie w jakiś sposób poradzić".
  • Po wielkim sukcesie Say Say Say Paul planował nakład utworu The Man na dwóch rodzajach singli. Na pierwszym – na jego drugiej stronie miała się wypatrzyć nie publikowana w życiu pierwej pieśń Blackpool. Na drugim – na jego drugiej stronie miała się wypatrzyć instrumentalna model piosenki The Man. Singel proch wcześniej zaprojektowaną okładkę również przydzielony numer. Jego realizacje odwołano słowo w słowo do wnętrza ostatniej chwili.